-Za chęć zostania mężami zaufania Zbigniew Bandurowicz i Aleksandra Noske zapłacili utratą pracy. Zostali zwolnieni z fabryki rybnej w Esbjerg. Zdjęcie: Harry Nielsen

Fabryka rybna zwalnia polskich mężów zaufania

Dwoje Polaków straciło pracę w fabryce rybnej Vega Salmon w Esbjerg. Stało się to w momencie, gdy chcieli kandydować na mężów zaufania. Pracodawca uważa wybory za nieważne.

Wymówienie. Z taką reakcją spotkało się dwoje Polaków, Zbiegniew Bandurowicz i Aleksandra Noske, gdy chcieli zostać mężami zaufania w fabryce rybnej Vega Salmon w Esbjerg.

- Wyzywa się nas od grubasów i głupoli. Przychodząc rano do pracy, nigdy nie jesteśmy pewni, o której skończymy pracę. Ważne jest, byśmy mogli liczyć na wsparcie związków zawodowych tak, by pracodawca nie pozwalał sobie na nieodpowiednie zachowanie, twierdzi Aleksandra Noske.

Vega Salmon zatrudnia na produkcji około 60 pracowników. Niemal wszyscy z nich to Rumuni, Litwini i Polacy. Jednak dwoje Polaków musiało drogo zapłacić za swoje zaangażowanie i chęć zrobienia czegoś z kiepskimi warunkami pracy.

Zwolnieni bez powodu

Aleksandra Noske została zwolniona 1 grudnia. Odbyło się to bez uzasadnienia czy upomnienia ze strony pracodawcy. Miało to miejsce kilka dni po tym, kiedy zdecydowała się kandydować na męża zaufania.

Tego samego dnia Zbigniew Bandurowicz otrzymał ustne upomnienie, po którym następnego dnia wręczono mu upomnienie pisemne.
9 grudnia wybrano go na męża zaufania.

14 grudnia wypowiedziano mu pracę, uzasadniając ten fakt "trudną współpracą".

Szef fabryki: Wybory są nieważne

Dyrektor Vega Salmon, Roald Boysen Vedelgart, nadesłał e-mailem następujący komentarz w sprawie:

"Chcielibyśmy mieć mężów zaufania w fabryce. 23 listopada 2009 odbyło się konstruktywne spotkanie.

Ustalono, że ze względu na nawał pracy 3F zwoła spotkanie informacyjne w sprawie powyższego spotkania na początku stycznia, a następnie odbędą się wybory.

Zatrudniamy osoby wielu narodowości i bardzo ważne jest, by WSZYSCY zostali dobrze poinformowani.

Zamiast tego wybory odbyły się 9 grudnia 2009 i według nas są nieważne. Wielu pracowników nie miało bowiem możliwości oddania głosu, a niektórych nikt o to nie pytał.

Ponadto wybory miały się odbyć o godz. 15:15, jednak odbyły się prawdopodobnie trzy godziny wcześniej. Kandydowała tylko jedna osoba.

Bardzo nam przykro, że sprawa przybrała taki obrót i jesteśmy zdania, że dla dobra wszystkich można to było rozwiązać w lepszy sposób."

Sprawa w Sądzie Pracy

3F założył sprawę przeciwko Vega Salmon. Strony nie doszły do porozumienia na spotkaniu w piątek, wobec czego sprawa trafiła do Sądu Pracy.

- Od dawna walczyliśmy o więcej zaangażowanych związkowo osób w przemyśle rybnym i teraz, kiedy to się w końcu udało, jasne jest, że nie popieramy ich zastraszania w taki sposób, mówi Mary-Ann Skovning, sekretarz związkowy w 3F Esbjerg.

Jens-Peter Christensen, sekretarz ds. negocjacji w 3F Industrigruppe, gotowy jest włączyć sprawę do przyszłych negocjacji układów zbiorowych.

- Jeżeli takie zachowanie miałoby ujść pracodawcy płazem, to oczywiście włączymy sprawę do negocjacji, by zapewnić ludziom lepszą ochronę, deklaruje Jens-Peter Christensen.


Lagt på: 01. April 2011 00:06

Sidst ęndret: 18. April 2011 17:10